Komu w drogę temu... kartka z rowerem

Ach no wiadomo! Bez rowerów tego lata byłabym uboższa o wiele wspaniałych wycieczek, zwiedzonych parków, lasów, zameczków, uroczych zakątków i powietrza, które tak miło owiewa nawet w największy skwar. Byle do przodu!
Dlatego na hasło "Komu w drogę, temu...? " odpowiadam: dwa kółka!
kartka z rowerem

Naprawdę, rower to jest to! Planowanie wyjazdów, nawet jednodniowych, i potem to uczucie, że jadę, gdzie chcę i krajobraz co rusz inny, dają dużo radości. Rower zastąpił nam w tym roku wakacje, sprawdził się jako środek do poznawania, wyluzowania i swobody, kto jeździ, wie :)
Kartkę robiłam wg schematu z wyzwania Słonecznika, z Diabelskiego Młyna ale już po... zgapiłam się o jeden dzień.
Wobec tego wstawiam na jeszcze jedno wyzwanie, gdzie droga jest tematem, do TDZ!
baner rower
Kartkę dość oszczędnie zrobiłam, bez kwiatków, warstw, a rower to stempel. Dawno nie używałam spinaczy do kartek, tutaj te żółte, których kolor nie bardzo lubię, są idealnym dodatkiem.
kartka rowerowa ze spinaczem

Wyszedł mi post pochwalny ;)) to jeszcze taki motywator na koniec, a ja już odliczam do następnej wycieczki:





Dwie kartki bliźniaczki z piórkami

Na pięknych papierach LemonCraft, ze stemplem Lemonade powstały te dwie kartki. Dodałam piórka i patyczki, wyszło delikatnie, kobieco:

dwie kartki z piórkami

Trafiłam na blogu Sending Hugs na śliczną, kłosową kartkę i razem z Carmen postanowiłyśmy dzisiaj podobne zrobić. Moja nie ma kłosów, muszę zakupić sobie wykrojniki, no wiadomo!
Musiałam sobie radzić z tym co mam. Ciekawe co zrobiła Carmen?



Wyzwanie z piórkami trwa na Kartkowym ABC więc się dołączam z radością! Starałam się, żeby kartki były lekkie jak te piórka ;) po wczorajszym wypadzie rowerowym i dzisiejszej deszczowej aurze idealnym relaksem było zająć się kartkowaniem.


Kartka z ptaszkami, klatką i kleksami wg wzoru

Znowu lift, to takie przyjemne, tym bardziej, jeśli liftuje nas więcej. Dzisiaj umówiona kartka do zainspirowania podana przez Rudlis w 3 wersjach, mojej, Carmen i Rudlis.

kartka z ptaszkami

Cel naszej zabawy zakładał, że umieścimy w środku stemplowane motywy, to obowiązek, plus trzymanie się wzoru.
Wybrałam klatkę, wycięłam ją, i chyba wtedy uciekły z niej te dwa ptaszki! ;) te kleksy to chyba też ich sprawka!

motyw stemplowany

kartka hand made z ptaszkami

Przeskoczę teraz pooglądać wersje "sąsiedzkie" u Carmen i u Rudlis, a nasza kartka do odwzorowania do podglądnięcia - link do obrazka.

Chcę jeszcze pochwalić się, że ostatnio czas wakacyjny bardzo mnie rozpieszcza nagrodami, wyróżnieniami i tak wygrałam na Diabelskim Młynie wyzwanie właśnie liftowe, 
wygrana na diabelskim

na Instagramie nagrodzona zostałam zestawem stempli,

baner stempel

a Tajanna zrobi dla mnie kartkę - w ramach wygranego Candy! 
Jak się nie cieszyć? 
candy



Kartka w stylu romantycznym z serduszkiem

Kolejny raz bawimy się w liftowanie, tym razem wpadła mi w oko kartka z wytłaczanym tłem i zapewne kwiatki przyciągnęły też wzrok!
Zadanie wyznaczyłyśmy sobie z Carmen takie:

Robimy kartkę z wytłaczanym tłem, samodzielnie wycinanymi kwiatkami oraz wstążką.

Wstążka to już mój wymysł.

romantyczna kartka z sercem

Moje tło powstało dość spontanicznie i niespodziewanie efektownie, papier w róże wytłoczyłam, a potem tuszowałam, kwiaty się ładnie wydobyły z tła:
tło wytłaczane

Skoro kwiatki muszą być "własnoręcznie", to do głowy mi przyszło, że przecież patrzę na nie - mogę wyciąć te, które powstały po wytłoczeniu w folderze. Bingo!
Wycięłam i po dwa na siebie nakleiłam. Dzięki temu mam ten sam wzór kwiatków - coby pasowało!

kartka z sercem

Kreatorki rozpoznają tu tekturkę i wstążki jakich użyłam - to z naszego spotkania :)
Poszło jakoś, po przerwie w scrapowaniu nie jest łatwo wejść w rytm, ale za to świeże pomysły się ma!
Carmen też wytłaczała i robiła kwiatki, bo mus - bo takie wyzwanie, jak sobie z nim poradziła? Pewnie inaczej!

kartka hand made w stylu romantycznym

I jeszcze wzór, który odpatrywałyśmy:




https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/ff/32/55/ff3255ecbb6905f89e8d0c72e676dd44.jpg

Zaproszona jestem na urodzinowe party! to idę świętować do Speckled Fawn! Będzie zabawa - w głosowanie! :)


Kreatorki Katowice, scrapki, zakładki i moc inspiracji

Na wczorajszym spotkaniu grupy Kreatorek w Katowicach działo się, działo się dekupażowo i scrapowo, a to za sprawą mini warsztatu pokazującego, jak można bawić się rękodziełem, mieszać techniki.
Tak to już w naszej grupie jest, że każde spotkanie przebiega pod jakimś hasłem, wczoraj był właśnie decoupage i mój mini warsztat na jego temat. Wystąpiłam w ukochanej koszulce z forum, dzięki któremu między innymi moja przygoda z tą techniką tak owocnie się potoczyła :))

mini warsztat decoupage


Zaprosiłam gościa, firma Scrapek w osobie przemiłej właścicielki zafundowała nam swoje tekturki, wiec bazy i dodatki były pierwsza klasa!


Nie było dużo czasu na zdjęcia, bo wpadłyśmy jak zawsze w wir rozmów, wymiany doświadczeń, no i potem już ostro pracowałyśmy, żeby ze spotkania wyjść z zakładką.


Dziękuję za entuzjazm podczas tworzenia, wspólną zabawę, Ani za przekazanie pałeczki prowadzącej, podrzucenie mnie z majdanem do domu ;) i do następnego spotkania podczas pełni księżyca!

Shaker box na kartce czyli zimowe okienko - pokaż jeśli masz!

Hej, po kilku słowach zachęty, postanowiłam uruchomić żabkę, wiem, że macie na swoim twórczym koncie już zrobione shaker boxy, może dla kilku z Was ten post będzie też zachętą do zrobienia go ponownie, lub tak ja i Carmen - po raz pierwszy się z nim spotkacie - pokażcie je tutaj, na dole posta, linkujcie do swoich starszych postów z shakerami! Nowe posty wklejajcie jeśli stworzycie coś grzechoczącego!  Żabka jest dla Was! Kto pierwszy?
Bardzo, bardzo fajnie się ogląda inne wersje :) poszukacie? zrobicie? :* Mamy nadzieję! 
Czas do końca miesiąca!

Wczoraj miałam spotkanie wirtualne z Carmen, takie, żeby potworzyć wspólnie, choć na odległość. Umówione hasło:

Shaker box - koniecznie z okienkiem jako motyw.

Dla mnie i dla Carmen to pierwsze prace z tą formą, ja chciałam spróbować, bo nigdy nie robiłam, a Carmen jak to często bywa, w ogóle nie była zainteresowana brzęczącymi, grzechotkowymi shakerami ;)) po czym jakoś tak... pierwsza się z nim uporała! No i masz!
Moja kartka z shaker box-em:

kartka shaker box

kartka z okinekiem shaker box

Moje okno to wykrojnik, do środka nasypałam kryształków i malutkich koralików. Fajne daje odgłosy! Możecie ich nawet posłuchać na moim profilu instagramowym.

okienko shaker

I wcale nie jest to trudne, w sieci nie brakuje przykładów i kursów, warto spróbować. A do środka można włożyć różne drobne elementy. Wystarczy folia z ofertówki i taśma 3 D lub też inne sposoby, żeby zrobić zamknięte okienko.

Póki co, zajrzę do Carmen, ciekawe jak wygląda jej grzechocząca kartka. A może ktoś się skusi na taką formę? :)
Za mną już długo chodziła, pewnie powstaną następne, niekoniecznie zimowe!


Zabawa w liftowanie to fajna zabawa - kartka na Diabelski Młyn

Nie ukrywam, że zliftować kartkę Mii Decory, którą od lat podglądałam i podziwiałam, to było bardzo ciekawe wyzwanie. A okazję do tego zadania stworzył Diabelski Młyn, gdzie właśnie Mia inspiruje, a nawet liftuje swoją własną kartkę. Do tego warianty dziewczyn i ... przepadłam, wieczór zajęty, za to rano taki widok i od razu musiałam wrzucić ją na swój Instagram:

kartkowy lift Love

Dość mocno trzymałam się oryginału, nawet w przerwie finału Euro pokusiłam się o ręczne szycie!
Użyłam różnych papierów,  blistra od LemonCraft, któy został mi po badzikach i kartka wyszła grubiutka, taka jak lubię :)
http://diabelskimlyn.blogspot.com/2016/07/lift-kartkowy-mii.html
Czas na swoją wersję do 19 lipca! Ja już dorzucam moją!



Kartka świąteczna w lipcu - liftujemy

Na rogatym blogu nowy temat -

robimy kartkę świąteczną wg kursu.

Na You Tube znalazłam fajny, nieskomplikowany projekt i wykorzystałam jako inspirację do zrobienia wyzwania no i swojej kartki:
kartka na święta

warstwowa kartka na święta
Dużo warstw, a papiery z kolekcji Karoli, dlatego też kartka taka karolowa :) z chlapaniem i wycinaniem.
Na bogato i na schabby chic.
Na naszym wyzwaniowym blogu jest link do filmu z wzorem kartki do zliftowania w tym miesiącu, jeśli lubicie odpatrywać i robić swoje wersje, a także zobaczyć jak się rozprawiły z nią uczestniczki, to zapraszam przez cały lipiec do żabki!


Wielka paka zakładek wylądowała, czyli zakończenie wymiany i zagadka! z nagrodą!

Po co mi tyle zakładek? :) Pytanie z gatunku: jeszcze jeden zeszyt? notes? papier? tusz? Tak! Są bardzo, bardzo potrzebne! Mam nadzieję, że to rozumiecie.
Zakończyła się nasza wielka wymiana zakładek, którą przeprowadziła Rudlis - podsumowanie i zdjęcia można zobaczyć na blogu organizatorki.
Dużo się dostało, dużo najpierw trzeba było zrobić!

Moje zakładki są mocno mediowe, i nie są niebieskie, o dziwo, na czarnym podkładzie, kolażowe :)


zakładki na wymianę

Zrobiłam ich chyba ponad 20 sztuk, jak już się rozpędziłam, to nie problem.
Ach powiem Wam, że uwielbiam takie serie, taki hurt, ma to coś w sobie. Niby jednakowe, a jednak każda inna.



Wspaniale mieć potem tyle samo zakładek od uczestniczek wymiany, jest co oglądać, podziwiać i inspirować się.
Bardzo Wam dziękuję, każdej z 18 dziewczyn, od których dostałam zakładki, są niesamowite i jeszcze długo będę się nimi zachwycać! Rudlis dziękuję, że jej się chciało!


A co z tą nagrodą? Tak sobie wymyśliłam mały szybki konkurs, dla osób, które nie załapały się do wymiany - pytanie brzmi:

Co to za książka? Chodzi o tę książkę, która pracuje jako "statystka" na zdjęciach :) Podpowiem, że jest na topie teraz...
Jaka będzie nagroda? Jedną zakładka, a może dwie (może mam ich więcej??), które zrobiłam w porywie nadwyżki twórczej wyślę pocztą.

Kto pierwszy (drugi,trzeci... pewnie też) zgadnie, ten zgarnie zakładkę - proste i nieskomplikowane, jeśli się komuś spodoba moja zakładka, oczywista sprawa haha!
To co to za tytuł, dziewczyny? Czekam na odpowiedzi pod postem - w komentarzach :)

Jak czytać więcej, czyli nowe tematy na Klonowej - Dziewczyna z pociągu

Nowa kategoria - "Między stronami". Stronami książek, oczywiście, bo jakbym go nazwała "Między kartkami", byłoby wielce prawdopodobne, że to o kartki ręcznie robione chodzi ;)

Obiecałam sobie, że będę więcej czytać. W końcu mamy długie dni, w końcu mam więcej czasu w perspektywie, w końcu do diaska mam upragnionego Kindla. Takie więc śródroczne postanowienie mam, żeby zabrać się za zaległości książkowe.

Skoro już słowo się rzekło, mam ochotę tutaj, na Klonowej, dzielić się przeczytanymi pozycjami, a to ma mnie mobilizować, żeby nie wiało pustkami w tym nowym dziale :)

I powiem Wam, że od dawna chciałam... bo sama lubię czytać polecane lektury na innych blogach. Ot, i taki dział sobie do bloga dołączyłam z nadzieją, że się przyjmie. To hop!

Dzisiaj będzie o "Dziewczynie z pociągu" Pauli Hawkins.


Już niedługo będzie można zobaczyć ekranizację tego bestsellera, tym bardziej jest to czas do października dla tych, którzy wolą najpierw poczytać i zbudować własne wyobrażenia. A książka na wyobraźnię mocno działa, jest obrazowa i bardzo "filmowa". W głównej roli zobaczymy (hurra) Emily Blunt, którą uwielbiam, wielki plus!

kindle_dziewczyna_z_pociagu

"Dziewczynę..." czytałam na czytniku, jakiś czas temu, głównie wieczorami, jak przystało na dreszczowiec ;)

Zaletą dla mnie nie do przecenienia jest to, że mogę czytać gdy inni śpią, nie przeszkadzam, bo ekran jest podświetlany, regulowana jasność i za to również kocham Kindla! Niepotrzebne mi już światło. Yes!
Klimat mnie porwał chyba z powodu pociągów, przedmieść Londynu, stylu życia. Też lubię wyobrażać sobie jakie ktoś ma życie, takie podglądanie innych ludzi przez firankę, kiedy czasem to co widać, niezupełnie odpowiada prawdzie. Kiedy to, co z boku wydaje się nam takie gładkie i słodkie.  Ocenianie rzeczywistości przez filtr swoich fantazji, pewnie też czasem tak macie?

Fabuła mnie nie zawiodła, bo też nie nastawiałam się na arcydzieło, jednak bardzo przyjemnie się czytało.

    "Nie wiem, gdzie podziała się moja siła, nie pamiętam, jak ją straciłam.Myślę, że kawałek po kawałku odłupało ją życie, że się powoli zużyła".

Odnajdywałam i wyłapywałam różne smaczki, bo przecież książka pokazuje kawałek życia z różnych perspektyw.

Ciekawa jestem, czy macie podobne odczucia? A może poczekacie na film? Poniżej znajdziecie zapowiedź  filmu, choć jak chcecie czytać, to może nie oglądajcie ;)