Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty

Gdzie mieszka czarownica? Dyniowa uliczka w art journalu

Nie wiem, skąd się wzięła, mała i taka psotna ;) w moim art journalu.
Wygląda na niezdecydowaną. Nie wiem, który domek wybierze, nr jeden czy dwa, ale trzeba uważać, bo jak się zadomowi...

art journal domek czarownicy

Taką jesień sobie zafundowałam, z dyniową uliczką, ze ścinków powstały małe domki, i z metek, i z resztkowych wydruków. Tuszu w kolorze orange nie oszczędzałam!
Niech ta jesień taka jest, pomarańczowa, ciepła chociaż w jej zakamarkach może i czai się "coś".
Posyłam jesienne domki na blog UHK, chyba już doganiam zaległe miesiące  :)
Na blogu Scrap-ścinki kolorystyka mocno jesienna:
http://scrap-scinki.blogspot.com/2015/11/wyzwanie-kolory-3.html
CraftyBlogChallenges temat: Autumn and Halloween! Czarownica się cieszy!


Domki w art journalu - z paniusią

Z paniusią, która strzela focha! Taki wpis w moim Kolekcjonerze Myśli, czyli ulubionym art journalu poczyniłam. Dom chyba stoi pusty i na darmo tam wystaje ten gentelman...

wpis do art journala - domki


...bo pani gdzieś na wrzosowiskach buja w obłokach ;)
Taką to historyjkę sobie zmalowałam za pomocą wyciętych kawałków papieru, postaci wyciętych z gazety i kredek akwarelowych. Tak, dla relaksu!
Kolory blado niebieskie plus czarny - myślę, że ta kratka (taśma washi) calkiem nieźle daje sobie tutaj radę:

art journal - domki

Domki 2015 na blogu UHK wciąż czekają na nasze wpisy:
http://uhkgallery-inspiracje.blogspot.com/search/label/ArtJournal%202015%20-%20domki

Kolorowanie odpręża, a czas leczy

Kiedy na dworze pochmurno, pada i wieje, wyciągam Tajemny Ogród i tonę w gęstwinie wzorów i kolorów! Uwielbiam kolorować, wyciszam się i moje myśli biegną niczym koniki polne po słonecznej łące ;))

Kolorowana cienkopisami strona Tajemnego Ogrodu

Na przekór szarości całego poprzedniego tygodnia dobrnęłam do postawienia ostatniej kropki na tej kwiecistej stronie. O książce do kolorowania dla dorosłych Johanny Basford chyba już każdy słyszał :)
Takie soczyste kolory postanowiłam wybrać chyba wbrew szarudze za oknami.
Teraz wezmę tylko dwa kolory i pokoloruję coś dwu tonowo, dla odmiany.

Może turkusy i brązy? :)
Połączenie tuszowań w tych kolorach zastosowałam w dawno nie aktualizowanym art journalu:

wpis do art żurnala - czas

To książka, którą sobie alteruję, kiedy najdzie człowieka taka potrzeba, albo coś gryzie, albo ot tak sobie, bo tak!
Ten wpis jest o czasie, o jesieni... i o tym, że nie wszystko da się zaleczyć, ale nasze myśli są naszą ucieczką i nadzieją, sami musimy się uporać z tym, co niesie życie i nie zatruwać nimi ani siebie ani innych.
łooo ranyyy ale poszłam haha! filozoficznie!

art journal czas

Podkreślanie słów na przypadkowej przecież stronie jest niezłą zabawą. I o dziwo, zwykle pasuje jak ulał:


No to odgruzowałam co nieco, nie tylko na papierze ale i w głowie, bo czasem można i tak traktować to nasze hobby - jak terapię, mam rację?

Kolorystycznie z Kawa i Nożyczki - kolaż niebieskości

...a właściwie nie tylko moich, bo jak zobaczyłam komentarze pod postem wyzwania na blogu Kawa i Nożyczki, spora grupka niebieskolubnych się tam pojawiła i przyznaje się do uwielbienia dla tego koloru.
W ostatnim miesiącu sporo niebieskiego pojawiało się też w wyzwaniu Kartki 2015 więc wiem, że lubicie, jak ja!

Kiedy myślę o niebieskim to widzę morze, bezkresne niebo i czuję dużą porcję powietrza, jest w tym kolorze przestrzeń!
Uwielbiam go!
Oddycham głębiej gdy tylko o nim pomyślę!
Dlatego postanowiłam zrobić kolaż z kawałeczków błękitów i jego odcieni z tego co dostępne i pod ręką, jak to mówią - w szufladzie :)

kolaż niebieskości

Znaczek nawet znalazłam z Katowic, jakąś tabliczkę znamionową po cebulkach krokusów, kawałeczki papierów różnego pochodzenia i oczywiście ptaszysko :) a napis z Twojego Stylu. To wszystko nakleiłam na stronę mojego art journala i zrobiło się niebiesko!
Myślę, że to też dobry sposób na zagospodarowanie resztek, no i super zabawa z kolorem.

jak podaje Wikipedia -
"Kolaż (również z fr. collage) − technika artystyczna polegająca na formowaniu kompozycji z różnych materiałów i tworzyw (gazet, tkaniny, fotografii, drobnych przedmiotów codziennego użytku itp.). Są one naklejane na płótno lub papier i łączone z tradycyjnymi technikami plastycznymi (np. farbą olejną, farbą akrylową, gwaszem).

Słowo "kolaż" pochodzi od francuskiego czasownika coller (sklejać). Termin ten został użyty po raz pierwszy przez Georges Braque'a, a także Pabla Picassa na początku XX wieku.


Fajnie się robi, polecam!

art journal monochromatycznie

Zabawa trwa więc idę poczytać o Waszych kolorystycznych wpisach tutaj

http://kawainozyczki.blogspot.com/

Chcecie przypomnieć sobie moje wcześniejsze wpisy do tego journala? noo jakby, gdyby..  ktoś może chciał sobie oglądnąć, to proszę :))

http://inkazklonowej.blogspot.com/2015/01/zurnalowy-autoportret-czyli-maa-czarna.html
http://inkazklonowej.blogspot.com/2015/01/projekt-art-zurnal-2015-styczen.html
http://inkazklonowej.blogspot.com/2015/03/moje-miejsce-na-ziemi-gdzie-ono-jest.html
http://inkazklonowej.blogspot.com/2015/02/ja-poskadana-z-kawakow-ze-skrawkow-moze.html
http://inkazklonowej.blogspot.com/2015/05/retro-silesia-wpis-do-art-journala.html

zRęczna Robota w morskich klimatach

U mnie tym razem art journal. A temat na nowy miesiąc podaje Asica i jest to praca właśnie morska, z kolorami: niebieski (u mnie blady), biały i brąz, któryś z nich musi się pojawić oraz element metalowy (u mnie to cyferki i spinacze)
art journal - morze

Pozdrawiam ekipę zRęczną i wszystkich wpadających na blog :)) macham do Was z klifu!
A właściwie mój mąż macha ;))

Zobaczcie co przygotowały zręczne ręce dziewczyn:

Paryż przez okno i tylko w art journalu

Do wyjazdu wakacyjnego jeszcze dwa tygodnie ale już głowa zajęta myślami o pakowaniu walizek ;) 
A co w głowie, to i w... art journalu! 

Podróżniczy art journal

Nie jadę do Francji, choć byłoby miło, ale pogdybać wolno, szczególnie w tej formie jaką jest art journal.
Lubię takie połączenia kolorowego tła z czarno-białymi grafikami. 
Na blogu CherryCraft trwa wyzwanie podróżniczo - wakacyjne, poślę więc mój wpis właśnie tam:

 


art journal - Paryż



Historia o mojej głowie i ciszy - art journal terapeutyczny

Dziękuję Wam za ostatnie komentarze, chyba wpis optymistyczny i kolorowy był potrzebny :)) 
Ale jak to bywa, dni są też czasem mniej kolorowe, wczoraj miałam taki okropny dzień, tak dla kontrastu pewnie. Coś w pogodzie może, a może wszystkiego po trochu sprawiło, że koszmarnie rozbolała mnie głowa. Tak wiecie, że już nic nie pomaga i nie ma mowy o położeniu jej na poduszkę.
Czasem pomaga mi odwrócenie myśli czyli co? Ano, wyciągam zabawki i tworzę. I tak powstał mało kolorowy wpis w art journalu. Myśl w nim zawarta jest taka, że czasem potrzeba ciszy, nie tej dookoła nas, ale tej wewnątrz.

Myśli uciszyć - trudne zadanie, dla Was też? Bo u mnie ciągła galopada...patataj, patataj... :) No ale dość smucenia, dzisiaj już jestem na chodzie! 

wpis a art journalu

art journal - cisza

Działanie terapeutyczne okazało się niezbyt skuteczne ale przynajmniej coś powstało, coś z tej głowy wylazło.
Wklejam swój wpis do Craftowego Ogródka, bo tam właśnie trwa wyzwanie, polegające na interpretacji ciszy, a ja zainspirowałam się bardzo mocno tablicą, którą jako pomoc wstawiła Goga, podprowadziłam więc zdjęcie i wydrukowane posłużyło mi do stworzenia całej reszty.

Bo cisza też jest potrzebna! Pozdrawiam sobotnio i weekendowo, i mam nadzieję, że u Was weekend zaczął się mniej boleśnie :-) To co, nabieramy tchu?

Posłuchaj ciszy - kolekcjoner myśli



Vintage - klimat mojego art journala

Taki oto starociowo - vintage'owy i na okrągło wpis dzisiaj mam :)

vintage wpis art journal

Powycinane koła tworzą całkiem ciekawy obraz, mają coś w sobie, że miło się je zagospodarowuje.
Papiery z dziurami po wykrojnikach, znaczy resztki.
Potem reszta ułoży się sama, bo pomaga to, co w starej książce - te oczy :) i spojrzenia wydostające się spod mediów.
Odrobina blasku, złoty pisak, stempel, guziki i mamy wpis! A tu dodatkowa inspiracja, która mocno na mnie podziałała:

http://snipart-pracownia.blogspot.ie/2015/06/wyzwanie-4.html
Zainspirowałam się już samym banerkiem wyzwania na Snip Art - jest super!

Styl vintage uwielbiam i chyba nie może się znudzić, mnie nie, oglądającym może ;)))
I dlatego uwiodły mnie też przykładowe prace dziewczyn ze Skandynawii, którą również uwielbiam...
więc posyłam moje kółka art żurnalowe również na bloga Vintage Unfordring!

guziki i kółka w art żurnalu


zRęczna Robota czyli prace bez użycia wykrojników

To już druga odsłona zabawy, na czerwiec wytyczne podaje Asia a brzmią one tak
"Wykonujemy dowolną pracę z własnoręcznie zrobionymi kwiatami (kwiaty i liście mogą być wycięte dziurkaczami lub ręcznie) użyjcie też tuszu w formie płynnej, skroplonej lub stałej".
Fajne zadanie!
Zapraszamy Was do wspólnego tworzenia, w poście Rudlis znajdziecie żabkę do wklejenia swojej pracy, bardzo się cieszę, że w poprzednim miesiącu aż 15 prac pokazałyście :)
Przypomnę, że zasadą najważniejszą obowiązującą w każdym miesiącu zabawy jest to, że nie używamy wykrojników!
A teraz czas na projekty kwieciste, zobaczcie jak rozgryzłam temat, oto moje

ręcznie robione kwiaty w roli głównej

kartka z kwiatkami z kółek

kwiatki ręcznie robione

Do zrobienia tej kartki użyłam pięknych papierów z serii "Rozalia w ogrodzie". Są urokliwe i pastelowe, nadają się do tworzenia klimatu shabby chic!

Wycięte kółka różnego rozmiaru postarzyłam na brzegach, łodyżkami zostały kawałki sznurka, tuszem pochlapałam dość obficie, bo uwielbiam kropkować, wszystko! cały blat klamorka też mam pokropkowany ;)
Tak się rozpędziłam z tymi krążkami, że chciałam sprawdzić, jak by wyglądał wpis w moim kochanym art journalu, więc powstała druga praca, mam nadzieję, że będzie służyć Wam jako inspiracja w tym wyzwaniu, bo sposób na takie kwiatki jest łatwy do zrobienia, wystarczy kilka kawałków papieru, np. jak u mnie, powycinane z książki i papieru nutowego :)

wpis do art journala kwiatki

kwiatki ręcznie robione w art journalu

Ciekawe, która z prac bardziej  się Wam podoba? :)
Żeby poznać inne sposoby na zrobienie kwiatków bez użycia gotowych wykrojników zajrzyjcie koniecznie do naszej grupy, prezentującej dzisiaj swoje inspiracje na ten sam temat:
Asia
Alicja
Ewa
Origata 
Rudlis

A dla biorących udział w tej zabawie baner do wstawienia na swoim blogu:
 

Nie podaruję sobie dzisiaj wstawienia zdjęcia art journala, który tak skrupulatnie wypełniam, sama jego opasłość przyprawia mnie o dreszczyk, heh:

art journal

Pastelowy wpis w art journalu

Myśli krążą oczywiście wokół zbliżającego się Dnia Matki, w moim Kolekcjonerze Myśli pojawiła się kolejna strona. Tym razem to mediowy, serduszkowy

wpis w optymistycznych, pastelowych barwach.

 


Poszły w ruch maski Agaterii, stempelek - napis, a także kwiatki, które wycięłam, pogniotłam troszkę i warstwowo na siebie nakleiłam. 
Stworzyłam sobie okazję, żeby je wypróbować !

artjournal pastelowy

Całość potraktowałam mgiełkami, turkusową i różową.
Wpis wirtualnie i namacalnie pokazałam Carmen, ale nie mogłam go przecież wyrwać z książki ;)) więc tylko pozwoliłam się napatrzeć... Taka córka! 
Zgłaszam się na wyzwanie z miłością, bo to przecież wpis cały o miłości, na wyzwanie w AltairArt:


Ponieważ tło zrobiłam "ręcznie" i bez użycia scrapowych papierów to wypada mi się pokazać i tutaj:

http://artimeno.blogspot.ie/2015/05/wyzwanie-35-to.html


Retro Silesia - wpis do art journala

Silesia. Śląsk. Tu jest mój dom. 
Ten faktyczny, bo tu mieszkam i tu się urodziłam. Ten sentymentalny też, bo kocham śląską ziemię i tęsknię za nią gdy tylko wyjadę na dłużej. 
Nie znaczy to, że nie mogłabym żyć gdzieś w innym świecie :) mogłabym, ale serce zawsze bije mocniej właśnie tu.

art journal - korzenie



Taki dzisiaj wpis, bo na blogu Kawa i Nożyczki tematem są korzenie, a przedstawić je należy w stylu retro.
Bardzo mi to leży :) 

 

W moim art journalu musiały pojawić się retro pańcie w śląskich strojach ludowych, kawałek starej mapy, a te czarne kropy to porozrzucany węgiel, wiadomo, nierozerwalny z tym regionem. Zrobiłam go bardzo czarnym i bardzo gęstym gesso. Tło to pognieciona i naklejona klejem do decoupage bibułka, podobnie ozdobiłam kiedyś jedną puszkę, a potem potuszowałam co nieco:


wpis do art journala retro

No i tradycyjnie zapomniałam dodać datę!

----------------------------------------------------------------------------------

A jutro, już jutro, aaaa!!!! ale się cieszę! o 16.30. będziemy bawić się przy wspólnym stole, bo dobra zabawa to po rodzinie i ciężkiej pracy ;) to też ważna sprawa, i u nas i wszędzie, ale jutro u nas - na Papiorzanym Combrze  !!!
Ciekawa jestem bardzo kto ze mną i Agaterią będzie robił tagi, baaardzo się już cieszę na ten make&take i na spotkania z Wami :)


Ogródek w art journalu i vintage z różyczkami na kartce

Jeśli nie robię akurat strony w art journalu, to mogę robić kartkę wg mapki w stylu vintage. Bo też lubię, i mapki i vintage, podobnie jak shabby chic, który troszkę kłopotów sprawił w zabawie z kartkami świątecznymi. Ale wyzwania po to są, prawda? 
Moim wyzwaniem była mapka na blogu Scrapgangsterek, i nie obyło się bez chlapania tuszami! Klimat tego wymagał hehe!

kartka vintage z różami

Tak przedstawia się mapka - spodobał mi się ten tag no i poszło! 


To był przerywnik.. w art journalu - musicie wiedzieć, że mam ciągły niedosyt na mazianie po książkowych kartkach.
Tym razem wyszedł mi zielonożółty ogród ;) To na cześć wiosny, zieloności dookoła i mojego zamiłowania do siania, sadzenia, które niestety zepchnięte zostało do tego właśnie maziania.. 

art journal spring colors

wiosna w art journalu

Użyłam bibułki z nadrukiem, pięknego stempla Latarni, troszkę taśm washi, farby no i napisy to jest dopiero coś! Pocięłam katalog ogrodniczy! Wybrałam oczywiście same wiosenne kwiatuszki :)
Radości co najmniej tyle jakbym w ziemi grzebała, no prawie, uuh!
Umieszczam swój wpis w wyzwaniu na Our Creative Corner gdzie tematem są kolory otaczającego nas świata. Mnie otoczyła zieleń :))
Please take our badge for your blog


Domki w kwietniu - art journal 2015

Mieszkałam kiedyś pod trzynastką. To były dobre czasy! Nie mam wobec tej liczby żadnych niepochlebnych myśli ;)
Art journalowy wpis w zabawie całorocznej oczywiście na blogu UHK

art żurnal

wpis do art journala

Nutki zostawiłam, to Chopin, bo wpis zrobiony jest w moim ulubieńcu - Kolekcjonerze Myśli, czyli starej książce, którą alteruję czy jakoś tak to się mówi ;)) 
Starałam się żeby był wesoły (wpis nie Chopin hehe) jak moje dzieciństwo - pełen błękitu nieba i bogactw przyrody.
Przypuszczam, że do końca miesiąca jeszcze jakiś domkowy wpis zrobię, dobrze, że nie ma limitu...

Art Journal 2015