Lubię taki rodzaj kartek, retro! Dodaje ciepła i tajemnicy, przenosi w przeszłość...
Jesienią chyba bardzo pasują mi do nastroju, będę robić tylko takie ;))
Moje vintage'owe kartki z grafikami vintage nostalgia dawno temu nabytymi:
Są listki, koronka, złoty guzik, chlapania tuszem słowem dopadła mnie vintażowa wena. Tak lubię robić najbardziej!
Posyłam je na wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego, bo tam kolory, właściwie paleta kolorów, na których się oparłam, choć indygo u mnie mało "zszarzałe" ale przecież przykurzy się, przydymi ;)
Dobrze jest robić jednocześnie dwie podobne kartki, takie odkrycie miesiąca heh!
Ponieważ na blogu Scrap Shop wyzwanie październikowe jeszcze trwa, więc też się tam podlinkuję, bo temat właśnie pasujący do moich kartek - Styl Vintage!
Do wyjazdu wakacyjnego jeszcze dwa tygodnie ale już głowa zajęta myślami o pakowaniu walizek ;)
A co w głowie, to i w... art journalu!
Nie jadę do Francji, choć byłoby miło, ale pogdybać wolno, szczególnie w tej formie jaką jest art journal.
Lubię takie połączenia kolorowego tła z czarno-białymi grafikami.
Na blogu
CherryCraft trwa wyzwanie podróżniczo - wakacyjne, poślę więc mój wpis właśnie tam:
Taki oto starociowo - vintage'owy i na okrągło wpis dzisiaj mam :)
Powycinane koła tworzą całkiem ciekawy obraz, mają coś w sobie, że miło się je zagospodarowuje.
Papiery z dziurami po wykrojnikach, znaczy resztki.
Potem reszta ułoży się sama, bo pomaga to, co w starej książce - te oczy :) i spojrzenia wydostające się spod mediów.
Odrobina blasku, złoty pisak, stempel, guziki i mamy wpis! A tu dodatkowa inspiracja, która mocno na mnie podziałała:
Zainspirowałam się już samym banerkiem wyzwania na Snip Art - jest super!
Styl vintage uwielbiam i chyba nie może się znudzić, mnie nie, oglądającym może ;)))
I dlatego uwiodły mnie też przykładowe prace dziewczyn ze Skandynawii, którą również uwielbiam...
Silesia. Śląsk. Tu jest mój dom.
Ten faktyczny, bo tu mieszkam i tu się urodziłam. Ten sentymentalny też, bo kocham śląską ziemię i tęsknię za nią gdy tylko wyjadę na dłużej.
Nie znaczy to, że nie mogłabym żyć gdzieś w innym świecie :) mogłabym, ale serce zawsze bije mocniej właśnie tu.
Taki dzisiaj wpis, bo na blogu
Kawa i Nożyczki tematem są korzenie, a przedstawić je należy w stylu retro.
Bardzo mi to leży :)
W moim
art journalu musiały pojawić się retro pańcie w śląskich strojach ludowych, kawałek starej mapy, a te czarne kropy to porozrzucany węgiel, wiadomo, nierozerwalny z tym regionem. Zrobiłam go bardzo czarnym i bardzo gęstym gesso. Tło to pognieciona i
naklejona klejem do decoupage bibułka, podobnie ozdobiłam kiedyś
jedną puszkę, a potem potuszowałam co nieco:
No i tradycyjnie zapomniałam dodać datę!
----------------------------------------------------------------------------------
A jutro, już jutro, aaaa!!!! ale się cieszę! o 16.30. będziemy bawić się przy wspólnym stole, bo dobra zabawa to po rodzinie i ciężkiej pracy ;) to też ważna sprawa, i u nas i wszędzie, ale jutro u nas - na Papiorzanym Combrze !!!
Ciekawa jestem
bardzo kto ze mną i Agaterią będzie robił tagi, baaardzo się już cieszę na
ten make&take i na spotkania z Wami :)
Jeśli nie robię akurat strony w art journalu, to mogę
robić kartkę wg mapki w stylu vintage. Bo też lubię, i mapki i vintage, podobnie jak shabby chic, który troszkę kłopotów sprawił w
zabawie z kartkami świątecznymi. Ale wyzwania po to są, prawda?
Moim wyzwaniem była mapka na blogu
Scrapgangsterek, i nie obyło się bez chlapania tuszami! Klimat tego wymagał hehe!
Tak przedstawia się mapka - spodobał mi się ten tag no i poszło!
To był przerywnik.. w art journalu - musicie wiedzieć, że mam ciągły niedosyt na mazianie po książkowych kartkach.
Tym razem wyszedł mi zielonożółty ogród ;) To na cześć wiosny, zieloności dookoła i mojego zamiłowania do siania, sadzenia, które niestety zepchnięte zostało do tego właśnie maziania..
Użyłam bibułki z nadrukiem, pięknego stempla Latarni, troszkę taśm washi, farby no i napisy to jest dopiero coś! Pocięłam katalog ogrodniczy! Wybrałam oczywiście same wiosenne kwiatuszki :)
Radości co najmniej tyle jakbym w ziemi grzebała, no prawie, uuh!
Umieszczam swój wpis w wyzwaniu na
Our Creative Corner gdzie tematem są kolory otaczającego nas świata. Mnie otoczyła zieleń :))
Zawieszka powstała ze sznurka, zwykłego, grubego i siermiężnego ;) Kwiatek w środku zrobiła
Carmen, troszkę złagodził klimat:
Wykrochmaliłam je, dodałam koralik drewniany i ćwiek. Podobałaby mi się cała girlanda, rozwieszona gdzieś pomiędzy czymś, może kiedyś "się zrobi" !
Ale że ja lubię zmieniać sobie zajęcie, więc moje zainteresowania poszły już w kierunku innych małych przydatnych ... aaa.. nie powiem, bo dopiero się robią ;) ale
obiecuję małe cukierasy - wkrótce!
Serducho to malutki upominek, a teraz posyłam je jeszcze na blog
Scribbleandscrapcrafts .
Jak zrobić kartkę na Wielkanoc mając do dyspozycji tyle materiałów? Mam taki problem od czasu do czasu. Klęska urodzaju. Wytłoczyć tło, stemplować, dodać tekturki, a może warstwy papieru potuszować? I tak się zmagam z decyzją, szukam inspiracji, próbuję coś posklejać, a efekt... taki sobie, nie ma fajerwerków :) Traktuję je jak rozgrzewkę.
Wena kapryśna jest!
To ciągle nie to, a czasu coraz mniej... może dzisiaj pójdzie mi lepiej, zrobię może jakiś wystrzałowy projekt hahha! z którego będę zadowolona. Jak zrobię, to na pewno się pochwalę :)
Mam nadzieję, że poczekacie na ciekawsze prace :) a póki co, podniosę sobie odrobinę morale wysyłając zająca na bloga
Cute Card Thursday:
Mam taki fajny nowy wykrojnik, banerkowy i nie zawahałam się go użyć w mojej kartce, bardzo lubię ten motyw :)
Wybrałam sprane, zgniłe wręcz kolory, których nieczęsto używam, ale tu w klimacie retro, pasowały do mojej dziewczynki. Bardzo lubię postarzane brzegi, to już kiedyś pisałam ;)) no ale jakoś tak lekko mi się robi starociowe prace!
W ogóle już choróbsko ze mnie wyłazi, wreszcie jakoś wyglądam i lepiej się czuję, wiec i chęć do dłubania nieposkromiona!
Ach wiosenny nastrój mam :) Pozdrowionka dla Wszystkich mnie odwiedzających i pytających i martwiących się - buziolki :*
Dzisiaj mam coś malutkiego ;) To coś mieści w sobie też coś malutkiego, czyli małe pudełko - niespodzianka. Takie oto zadanie noworoczne podjęłam, żeby
ozdobić pudełko po zapałkach,
w środku również, wymyślone czy raczej zadane jest przez
Rudlis po sąsiedzku ;)
Już kiedyś zmierzyłam się z tą
małą formą i jak teraz spostrzegam, podobieństw jest kilka.
Oba pudełeczka są w stylu naturalnym, vintage, czyli moim ulubionym. Do ulubieńców dołączają ptaszorki, ale tym razem mieszkają w domku na drzewie ;) Zakryłam je szybką, szkiełkiem z zegarka.
Do środka włożyłam buteleczkę z bulionem.
Daszek okleiłam patyczkami, a
pudełeczko przetarłam po pomalowaniu farbami
zgodnie z zasadami shabby chic. Pozostaje mi mieć nadzieję, że zadanie wykonałam solidnie i że będzie się Rudlis podobało. Musiałam się nieźle sprężać, bo wiem, że
koleżanka szykowała dla mnie coś tajemniczego i na pewno wyjątkowego, więc zaraz lecę zobaczyć, co to ?!
Dla Rudlis mam jeszcze małą niespodziankę, zapakowaną w zwykłą ale i niezwykłą ;) bo ostemplowaną i tuszowaną przez maski torebką papierową, śniadaniówką. Tak dla osłody początku roku :) Happy day!
Może i Was zainspirujemy?
Moja kartka tym razem pachnie już inaczej, nie zimowo, nie świątecznie ale sercowo.
Mam słabość do juty, motywów vintage, gdybym jeszcze się sprężyła, zdążyłabym ją wstawić na fajne wyzwanie z wytycznymi, na które właściwie powstała ta kartka, niestety gapa się "zgapiła" i pocałowała klamkę, czy raczej żabią łapkę.
Ale znalazłam wyzwanie na
TTCRD więc tam podlinkuję ;)
W znalezieniu wyzwania pomogła
strona, którą pewnie znacie ale może nie wszyscy, Paper Playful, a w zrobieniu tej kartki pomógł mi element, który dostałam swego czasu od Sylwii eR :) Własnoręcznie rzeźbiony!