Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INSPIRACJE. Pokaż wszystkie posty

Ozdobione tea lighty na święta Bożego Narodzenia

Na Rogatym dzisiaj następne wyzwanie ze świątecznymi mini formami.
Trzeba przygotować zestaw tea lightów, które ozdobione wkładamy do jakiegoś ładnego "mieszkanka".

Zadanie w sumie dość proste, o to chodzi w naszych małych, idealnych jako upominek drobiazgach.
Żeby było na święta gotowe, nie tylko kartki do wysłania, bo przecież często potrzebujemy i takich uroczych dodatków.

tea lighty na święta

Łatwym sposobem będzie oklejenie okrągłych tea lightów ozdobną taśmą washi - u mnie śliczne rogasie, które przysłała mi kiedyś Siódmy Anioł! :)


Wybrałam świeczki z niebieskim woskiem i naturalnym, i zrobiłam dwa komplety, dodatkowo uzupełniłam zestaw pudełkiem zapałek, pewnie się przydadzą ;)



Potem już tylko celofanowy woreczek, serwetka, klips i będą jak znalazł na świąteczne podarki!

Zobaczcie, jaki komplet tea lightów zrobiła Matilde - na Rogasia zapraszamy! Będzie fajnie pooglądać, co Wy wymyślicie! (żabka już jest)

Aaaa,... i wiecie co?
Jestem bardzo zaskoczona i zadowolona, że w poprzednim wyzwaniu z małą formą aż tyle prac się pojawiło! :) Widziałam tam mnóstwo super notesów - będę je odwiedzać i komentować, mam nadzieję, że już jutro się to uda zrobić.

No to działamy dalej ;)) bo Rogaty czeka! Dołączycie?




Dlaczego znów chce mi się pisać na blogu? owoce ankiety i news!letter

Bo mam dla kogo. Bo mam po co i mam co.

Tak bym to ujęła w skrócie. Bo jesteście, czekacie co wymyślę, odpowiadacie, kiedy zapytam.
Co czuję?
Czuję podekscytowanie, ciekawość, co z tego wyniknie i wdzięczność, że tak pozytywnie odniosłyście się do moich propozycji. I chcecie się rozwijać.

Bardzo dziękuję za te słowa pod poprzednim postem, pozwoliły mi zrobić kolejny krok :)

Zanim przejdę do wyników ankiety (ciągle otwarta, kto chce może dodać swoją odpowiedź - jest w zakładce bocznej) pochwalę się, że mam dla Was już - nareszcie! możliwość otrzymywania specjalnych treści i ofert, zabaw, wyzwań, prezentów - prosto z Klonowej na Waszą skrzynkę mailową!
baner_newsletter

To od dawna mnie już gniotło i uporałam się z tym technicznie, no i jest - mój newsletter 📧!
Ale teraz mam frajdę i rozpiera mnie radość, że mogę Wam go nareszcie udostępniać.
Ten mój milowy krok 😍


Listy z Klonowych Pasji to moja nowa forma kontaktu z tymi z Was, którzy chcą wspólnie ze mną odkrywać i cieszyć się tworzeniem. Na początek kartek.
 

Zapraszam do zapisywania się i pobierania małego prezentu powitalnego. 
Oczywiście na temat kartkowania! 

Po co mi newsletter? 
to poprzez niego wysyłam do zainteresowanej tematycznie grupy odpowiednie maile, zawierające bonusy do pobrania, mini kursy, zaproszenia i materiały do wspólnych akcji (pierwsza to będzie kartka właśnie, wspólnie tworzona i na facebooku omawiana, jeśli będziecie miały ochotę dzielić się wrażeniami właśnie tam) i inne Klonowe nowości.

To najlepsza forma kontaktu i przekazywania informacji - to działa i sprawdza się, kiedy łączą mnie z Wami tematy sprecyzowane i ważne dla skupionej wokół grupy.
Sprawdziło się na Rogatym, gdzie już od początku roku uruchomiłam dla grupy "grudniownikowej" taki rodzaj newslettera. Świetnie to działa i to był trafiony punkt! Oby i na Klonowej się przydał 💡

Mimo, że nigdzie nie pisałam, już klika osób dołączyło, bo umieściłam na próbę okienko do zapisu z boku panelu, sprawdźcie, czy to co będę oferowała jest czymś czego potrzebujecie i co jest Wam bliskie.

Wystarczy wpisać swój email oraz imię (nick) i potwierdzić swój zapis - tu ważne żeby sprawdzić folder Spam lub Inne lub Oferty, w których to często lądują nowe wiadomości.

Kiedy się już zapiszesz, otrzymasz mini poradnik – podstawowy szkielet na którym możesz oprzeć swoje próby kartkowe.



Ok, jeszcze nieraz będę zachęcała do zapisania się ;) okienko otwarte, ja otwarta i pełna optymizmu :)
Komentarze.
Znikąd się to nie bierze. Czerpię siły z tego, co czytam w komentarzach! Są dla mnie ogromnym motywatorem.
Cieszę się, że oferujecie swą pomoc. Będzie mi potrzebna ale póki co, za to że dałyście mi zielone światło też już dzisiaj dziękuję!💟💙💪 jest moc!

Ankieta - wypełniło ją dotąd 40 osób, to daje mi już obraz i wynikające z odpowiedzi wnioski:

wyniki ankierty


Jak ładnie i kolorowo ;)) ale do rzeczy!

Najwięcej (35% niebieska część) problemów sprawia: "Ułożenie całej kompozycji, czyli ilość i kształt elementów, rozmieszczenie na pustej powierzchni".

Wasze dodatkowe odpowiedzi (te z okienka Inne:) też do tego punktu nawiązywały:
rozłożenie warstw, powielanie schematów, własnego wciąż powtarzanego wzoru i zbyt mocna inspiracja z zewnątrz.  

Na drugim miejscu było "Uzupełnienie dodatkami", czyli wykończenie, dekorowanie i ta tzw. wisienka, bądź jak mówi jeden z naszych byłych reprezentantów "truskawka" na torcie.

Kompozycja nie bez powodu zajęła pierwsze miejsce, i nie bez przyczyny dałam ją jako pierwszą odpowiedź w zestawie. Tak, to ona jest kluczowa. Słaba kompozycja, to najczęściej brak końcowego efektu. Nawet najlepsze papiery nie pomogą ;)

Jak sobie z tym radzić? 
Ha! Każda z nas do pewnych rozwiązań w końcu dojdzie. Moje obserwacje na już?

To temat na osobnego ... lajwa może? no no! kto wie :)
ale powiem Wam, jakie jest moje odkrycie, które pokazało mi, że człowiek długo dochodzi do prawd jak się potem okazuje całkiem nietrudnych do odkrycia, tylko praktyki trzeba i bum! eureka.

Bum - to jest ta wskazówka i podpowiedź:

Przyglądajcie się mapkom, są ich chyba tysiące. Sama mam dwa zeszyty wypełnione tymi, które podobały mi się do wykorzystania, dobrze się im przyjrzyjcie!

Jeśli będziecie w stanie odkryć, jak ja ostatnio, że istnieje tylko kilka (!) schematów, wg których budujemy kartki - będziecie na dobrej drodze. KILKA, a jeśli macie już wyrobione oko - dwa podstawowe, może trzy.
Brzmi ciekawie?

Mam taką teorię i ona mi bardzo pomogła w tworzeniu różnych kartek a wzorowanych na niby podobnych mapkach. To moja osobista teoria. Spełnia moje potrzeby obłaskawienia i ogarnięcia całego ogromu możliwości. Nie można zrobić na jednej biednej kartce wszystkiego.

Jest za to sporo szans na to, żeby, jak pisałyście (anonimowo)
problem z ułożeniem kompozycji, aby nie była wiecznie taka sama już tak bardzo nie straszył.
 
Dlaczego? Jak to możliwe? (dziewczyny, nawet jak ktoś się nie zgadza, z moją teorią, to nic nie szkodzi, ja na jej kanwie jestem w stanie zbudować cały wykład hihi!) Słuchajcie jak to widzę po mojemu:

 

W oparciu o dwa - trzy schematy, odpowiednio rozbudowywane i modyfikowane, jesteś w stanie stworzyć wiele kompozycji! 

Jeśli stwierdzicie, że nie można wyodrębnić tych mapek, wystarczy wybrać i skupić się na konkretnych wzorach. Poznać je na wylot. Ważny jest rezultat. W tym moim szaleństwie jest metoda. 

Wyjaśnienie - przykład, mamy 3 różne mapki, czyli inaczej, schematy do stworzenia kartek:

przykladowe mapki

Opierają się na powielonym układzie - jest motyw główny, umiejscowiony w środku, zmieniamy tylko kwadrat na koło, tło jest podzielone i złożone z dwóch, trzech wzorów papieru, rozsuwając i przekręcając te elementy ottrzymamy kilka różnych wersji tej mapki.

Jeśli zrobię kartkę na podstawie jednej z nich, obojętnie której, spokojnie zaliczy się ona do kartek, które powstałyby wg pozostałych dwóch.

Do tego sprowadza się moja teoria. Chcę Wam pomóc i ułatwiać pracę, tak jak potrafię i działam sama. Do tego jednak potrzeba przykładów, etapów. Grupy na facebook-u? 


Teraz wiecie po co nam newsletter? Między innymi po to, bo zaproszenia do grupy na FB też dotyczyć będą zapisanych osób. Będę to ogłaszać, więc nie przegapicie.

edit.
dotyczy uczestnictwa w grupie facebook'owej:
otóż w grupie na FB będzie okazja do wymiany doświadczeń i poglądów, dla dobrej komunikacji :) ale wszystkie materiały i mini kursy i inne wiadomości będę wysyłała przez newsletter.
Do grupy nie trzeba będzie więc należeć ani tym bardziej na FB zakładać konta, by uczestniczyć czy dostawać treści związane z wyzwaniami. Wszystko pójdzie na skrzynkę mailową :) 


Chcę poruszać takie tematy obok praktycznych ćwiczeń, wyzwań. Łączyć elementy układanki, a od czegoś trzeba zacząć.

W przyjaznej atmosferze, wspólnie będziemy mogły komunikować swoje postępy i przemyślenia, a także wątpliwości w rozwiązywaniu problemów okołokartkowych. Tu na blogu, w mailach czy na grupie.

Jak zbierze nas się już większa grupka, utworzę grupę facebookową, do której będziesz zaproszona, gdy będziesz na liście zapisanych do Klonowych Pasji subskrybentów.

To tam poprowadzę pierwsze bezpłatne wyzwanie. Na bieżąco i krok po kroku przerobimy wspólnie kolejne etapy i przyjrzymy się naszym bolączkom podczas tworzenia. Pomogę znaleźć drogę do poprawy jeśli będziesz błądzić i przeprowadzę przez proces tworzenia krok po kroku.

Podoba Ci się moja wizja? Mnie bardzo!

Naiszcie, co myślicie o mojej szalonej teorii ;) bzdura, czy coś w tym jest? Ja uważam, że jest!
A wszystko, co pomaga i daje efekty nawet jeśli jest szalone to przecież nie zabronione. 

Dużo tego czytania, łooo !
ale muuszę, bo się uduszę, albo raczej tak na początku musi być, potem już porcjami 🍰
Słonia trzeba zjeść po kawałku!
żebyście nie musieli przewijać tasiemca do początku okienko do zapisów pojawia się i tu ;) tak się podobno robi, żeby ułatwiać procedurę ;) więc ułatwiam:




Dlaczego już nie chce mi się pisać na blogu?


Opór w pisaniu, czy opór w blogowaniu? Skąd taka przerwa?
Czemu do diaska napisanie kolejnego posta mnie nie rajcuje tak jak kiedyś? Przeorałam ten problem na spokojnie. Bez obwiniania się, bo nie o to chodzi. Blogowanie zawsze przynosiło mi ogromną radość ale ostatnio...

Porównałam moją aktywność kiedyś i dziś, te zakreślone kolorem pola to posty zrealizowane:


Tak oto sobie planowałam i tworzyłam wpisy, wg tabelki widać, że było ich w listopadzie całkiem sporo. To działało jak mobilizacja, coś co jest zaplanowane, realizuję. Toczyło się. Podobnie w każdym innym miesiącu. Ok 10 postów. Dobrze było.

Jak jest teraz? Żółte - to te zrealizowane. Tylko nie tu, a na Rogatym. Super, Inka dałaś czadu w lutym, nie ma co!


Noo… szał po prostu. Nic dodać nic ująć. Na nic pięknie rozrysowana tabelka ;)) kiedy ostatni wpis na blogu był w połowie stycznia - półtora miesiąca temu!

To co dalej? Coś zdecydowanie jest nie tak. I ja wiem co.
Znowu potrzebuję nowego. Czemu więc nie piszę po nowemu? Też już wiem czemu.

Nagromadziłam tak wiele myśli do podzielenia się, że nie jestem w stanie ich wszystkich przelać na blog od ręki, wymaga to poukładania, choć najchętniej napisałabym jednego długaśnego posta o wszystkim co mi chodzi po głowie.
To byłoby raczej niestrawne. Muszę podzielić to na odcinki. Po kawałku. Powinno się udać.

Wiem że najlepszym co mogę zrobić to zacząć.
Czuję się, jakbym zaczynała, a nie prowadziła blog od 10 lat.

I chyba ten wstęp jest mi potrzebny.
Jakaś era się zakończy, w jej miejsce wskoczą inne treści. To zawsze rodzaj eksperymentu, niepewności. Ktoś zostanie, ktoś odejdzie. Ale lepsze to niż niewypełniona tabelka - wyrzut sumienia i niechęć do zaglądania w to puste miejsce i wiejące nudą klonowe progi. Które przecież kocham :)

Nowe jest fajne ale nowe wymaga zaangażowania, poza Rogatym i jego wyzwaniami nowy dział na tym blogu staną się moim najważniejszym miejscem w sieci.

Decyzja o ruszeniu z miejsca nie jest trudna.
Trudne będzie utrzymanie tej marszruty.Potrzebuję Waszej pomocy :)

Pierwszym krokiem będzie podzielenie się moimi planami tutaj.
To zobowiązuje!
Będzie mi łatwiej rozwijać temat jak już go wreszcie zacznę! Wyrzucam więc go z głowy i notatek.

Chce pomagać w tworzeniu kartek.

Skąd ten pomysł? Z obserwacji. I z rogatych wyzwań. I z pytań które dostaje od was czasem prywatnie.

Powiem Wam szczerze, że wpadłam na to w ten sposób:
Dość regularnie chodzę po blogach. I dość długo. Obserwuję, jak zmieniają się trendy, jak ktoś pięknie rozwija skrzydła, a ktoś inny nie może przeskoczyć pewnego etapu. W tworzeniu.

I aż się prosi żeby czasem doradzić czy podsunąć lepsze, bardziej efektowne rozwiązanie. Czasem aż korci dodać jakoś wskazówkę w komentarzach. Tylko że... Ja nie wiem czy ktoś sobie tego życzy.
Komentarze na blogu nie do tego służą. To trochę delikatna sprawa i zawsze daleka jestem od takich niechcianych rad.

Prowadzę wyzwania już parę lat. Prowadzę warsztaty i inne formy wspólnego działania w rękodziele. Widzę jak się ktoś rozwija. Albo jak się nie rozwija.
Widzę błędy, widzę starania. Widzę jak nieraz ktoś się zniechęca, nie potrafi sam przeskoczyć jakiejś bariery.

Pomyślałam sobie, że proponując wyzwania na Rogatym powinnam pomyśleć też o zachęceniu do zabawy te osoby, które czekają na ośmielenie. Na gest, nie tylko zaproszenie do zabawy w pokazywanie kartek, bo to zawsze jest trudna chwila, dać swoją kartkę na widok publiczny.  

Wiem, bo sama to przechodziłam i choć teraz to się wydaje dziwne, to wstawianie swoich prac jest jakimś aktem odwagi. Nie każdy od razu wszystko robi na poziomie vip :) Powiedzmy sobie - prawie nikt tak nie robi.
Jak sama spoglądam na swoje kartki sprzed np. 2-3 lat - zgroza! JA? taką kartkę zrobiłam o matko!!! i nikt mi nie powiedział, że to jest nie tak, że można lepiej, mało tego, wtedy ta kartka wydawała mi się idealna! No piękna przecież!

No tak jest - i dlatego mam dużo wyrozumiałości dla tworzących sporadycznie lub początkujących.
Bo to normalny proces. I to jest też świetny temat do pośmiania się ale i nauki!💙

Wiem, że sporo osób chce się uczyć. Szukają pomocy, wsparcia. Są też osoby dla których wspinanie się na wyższy poziom nie jest celem. Po prostu lubią się bawić z papierem, ale nie oczekują od siebie specjalnych wyników, nie czują potrzeby zaopatrzenia się  w materiały, poznawanie technik.
Może to, co potrafią, wystarczy i nie mają powodów piąć się na wyższy poziom?
Rozumiem to.
Rękodzieło stwarza tyle pokus i możliwości, sama próbowałam nawet pergamano i filcowania. Tak dla urozmaicenia . Orłem nie zostałam, bo nie takie były moje zamierzenia. Bawiło mnie to tylko jakiś czas.

Ale są osoby mające z czasem ochotę na dużo więcej. Praktyka daje rezultaty. Niektórzy wracają do kartkowania po przerwie. To wciąga. Tworząc regularnie siłą rzeczy "widzimy więcej", coraz lepiej nam wychodzi, to i daje dużo przyjemności.

I tutaj pojawił się mój pomysł uwaga! Wkraczam ja ze swą pomocną dłonią.
Jeśli stworzę warunki, dam przykłady, pokażę i podpowiem jak to robić lepiej to może wiele z was skorzysta z mojej wiedzy i doświadczenia? Może kilka wskazówek pozwoli ruszyć do przodu?

To na dobry początek - dla kogo to wsparcie? Dla osób, które chcą aby scrapbooking stał się przygodą na dłużej :)
Jeśli więc:

☑ jesteś sympatykiem kartkowania,  niedawno zaczęłaś, masz dużo chęci ale nie zawsze widzisz, co poprawić w swoich pracach,

☑ jesteś zachwycona cardmakingiem ale utknęłaś lub potrzebujesz wskazówek, podpowiedzi, chcesz się podzielić swoimi problemami w samodzielnym tworzeniu kartek,

☑ jesteś dziewczyną z Rogatego, to od was płyną do mnie słowa wsparcia, wy też jesteście taką moją grupa "testową", chętną do próbowania i żądną nowości. Od Was mam sporo odzewu co jest lepsze i co warto :)

☑ jesteś zniechęcona niepowodzeniami, bo mimo, że bardzo się starasz, twoje kartki wciąż nie wyglądają tak, jakbyś to sobie wymarzyła,

☑ obserwujesz nasze (czy inne) wyzwania i nie masz śmiałości żeby też zacząć tworzyć albo tworzysz ale nie pokazujesz się jeszcze tak otwarcie,

☑ jesteś zaciekawiona czy treści przekazane przeze mnie do czegoś Ci się przydadzą.

Jeśli jesteś w którejś z powyższych grup, odpowiedz na to jedno pytanie w ankiecie.  

O grupie która połknęła bakcyla nie będę się rozpisywać. Ci to już są straceni dla świata! 
Są już w szponach papierów 😄

Zrobiłam pierwszy krok a teraz prośba do Was.. mianowicie mini ankieta.

Napiszcie proszę co sprawia wam największą trudność kiedy zabieracie się za kartkę.


Może nigdy dotąd się nad tym nie zastanawiałaś? 
Ta ankieta jest ważna dla mnie i potrzebna obu stronom.  Jest anonimowa i nie trzeba nic podawać, żadnych danych nie zapamiętuje. 

Da mi za to sygnały co może pomóc wam w samodzielnym tworzeniu i co mogę przygotować aby wam w tym procesie pomóc.

Napiszcie też proszę w komentarzach, chętnie poczytam co myślicie o stworzeniu takiej grupy wsparcia kartkowego.
Jak to wygląda u Ciebie, na jakim etapie jesteś???
Co pozwala ci tworzyć albo wręcz przeciwnie, co nie pozwala, i co blokuje.

Po co?
Żeby nasze pracy zyskiwały ten szlif, żeby się nie zniechęcać. Iść do przodu. Zawsze chciałam prowadzić i wspomagać innych krok po kroku. Dawać od siebie to czego się nauczyłam.
Mnie bardzo pomogła koleżeńska pomoc. To ważne mieć z kim skonsultować i poradzić się, gdy brakuje koncepcji albo tracimy wiarę, że to ma sens.

Co mogę zrobić? Jak ja to widzę?
Plan już mam, ma też przygotowanych kilka propozycji. Z zadaniami, ćwiczeniami, newsletterem i bonusami  - jednak trochę popracowałam ;)

Chciałabym jednak najpierw upewnić się, że to działanie jest, czy będzie mile widzianą formą pomocy.
Pomyślałam też, że organizując specjalną grupę na FB te z was, które potrzebowałyby mojej pomocy, miałyby gdzie się zwrócić ze swoim problemem.

Dajcie znać, czy to dobry pomysł i czy taka pomoc byłaby Wam potrzebna.

Bo wiecie, ja w tym działaniu widzę ogromny potencjał i nawet moje tabelki z rozpiską postów mają znowu szanse zapełnić cały miesiąc na kolorowo :)

To jest początek.
Bardzo zależy mi na Waszych słowach - ankieta też mi pomoże określić stopień zaangażowania i skalę problemu, mogę liczyć na Was? :)

Jak to jest z tym robieniem kartek? Komu nie sprawia trudności, a komu daje w kość? :) i jak sobie z tym radzicie? podzielcie się wrażeniami! 👇

Ale najpierw zapraszam, zajrzyjcie do ankiety ;) to do niczego Was nie zobowiązuje. Znajdziecie też ją na pasku bocznym bloga, i na facebooku - muszę postarać się, by pozbierać Wasze odpowiedzi, żeby odkryć następny krok. 


Rogate Grudniowniki 2018 - nowe rok, nowe wyzwania, bez podsumowań.

To nie był zły rok - 2017 okazał się mocno okraszony zalążkami nadchodzących zmian. Nie boję się zmian, nie lubię też oglądać się do tyłu. Wolę patrzeć w przyszłość i tę przyszłość pomału budować, nawet, jeśli nie da się tego robić realnie, to w głowie plany przybierają całkiem namacalne kształty.

Nie będę robiła podsumowania, chociaż wydarzyło się sporo ciekawych rzeczy dla mnie, rozwijam się i uczę wciąż nowych rzeczy, nakręca mnie to co robię, bo to kocham. Nie wiem, czy to Was interesuje więc się nie będę rozpisywać hehe!

Zamiast podsumowań wolę budować sobie pomost między tym co jest, a tym do czego chcę zmierzać.
A jestem na drodze do większej samodzielności, zwiększonej aktywności i sprawdzania w czym się sprawdzę ;)

Internet daje moc możliwości, a ostatni czas to więcej wolnych dni u mnie więc Nowy Rok przynosi duży rozruch! Dawno już chciałam zrobić coś więcej ☺

fajerwerki nowy rok

Fajerwerki z sylwestrowej nocy spod Spodka niech będą rozjaśnieniem drogi, którą krok po kroku podążam.

Ale co nowego?
Na Rogatym już jutro rusza nowa edycja zabawy w świąteczne kartkowanie.
Będzie nowe logo, będzie kilka zmian.
Ale wyzwanie dalej będzie co miesiąc, jak do tej pory :)

Nową zabawą a właściwie też wyzwaniem będzie:

na które serdecznie chcę Was zaprosić.


Wiem, dobrze wiem, że macie swoje plany (tak jak ja) co do udziału w wyzwaniach,  co do ich wyboru więc nie będę zaskoczona, jeśli nie będziecie się angażować, bo udział w zabawach blogowych to jest jednak pewne obciążenie. Nie czujcie się z tym źle ;) Mamy też nasze kartki do zrobienia!

Mam jednak nadzieję, ze te z Rogatych fanek i fanów ;) którym się "zachce" będą się bawić z nami, że nowe osoby, którym idea grudniowników jest bliska albo wręcz przeciwnie, jeszcze nie jest :) przygotują z moją pomocą i wsparciem swoją bazę na taki album! Spróbujcie czegoś nowego, na nowy rok :)

Zaczynamy od 12 stycznia a zapisy już są! 


Bez zapisania się też możecie brać udział, wyzwanie pojawiać się będzie co miesiąc, zawsze 12.
Miło, że grono Rogatych będzie nam kibicować - cieszę się! 
A tutaj okienko do pobrania pierwszy gratis - jest to lista tematów, które przybliżą Wam o co chodzi z tym grudniownikiem, resztę informacji dość szczegółowo napisałam w poście zapraszającym na naszą zabawę.

Kto będzie w tym roku robił bazę swojego Grudniownika 2018???