To nie był zły rok - 2017 okazał się mocno okraszony zalążkami nadchodzących zmian. Nie boję się zmian, nie lubię też oglądać się do tyłu. Wolę patrzeć w przyszłość i tę przyszłość pomału budować, nawet, jeśli nie da się tego robić realnie, to w głowie plany przybierają całkiem namacalne kształty.
Nie będę robiła podsumowania, chociaż wydarzyło się sporo ciekawych rzeczy dla mnie, rozwijam się i uczę wciąż nowych rzeczy, nakręca mnie to co robię, bo to kocham. Nie wiem, czy to Was interesuje więc się nie będę rozpisywać hehe!
Zamiast podsumowań wolę budować sobie pomost między tym co jest, a tym do czego chcę zmierzać.
A jestem na drodze do większej samodzielności, zwiększonej aktywności i sprawdzania w czym się sprawdzę ;)
Internet daje moc możliwości, a ostatni czas to więcej wolnych dni u
mnie więc Nowy Rok przynosi duży rozruch! Dawno już chciałam zrobić coś
więcej ☺
Fajerwerki z sylwestrowej nocy spod Spodka niech będą rozjaśnieniem drogi, którą krok po kroku podążam.
Ale co nowego?
Na Rogatym już jutro rusza nowa edycja zabawy w świąteczne kartkowanie.
Będzie nowe logo, będzie kilka zmian.
Ale wyzwanie dalej będzie co miesiąc, jak do tej pory :)
Nową zabawą a właściwie też wyzwaniem będzie:
na które serdecznie chcę Was zaprosić.
Wiem, dobrze wiem, że macie swoje plany (tak jak ja) co do udziału w wyzwaniach, co do ich wyboru więc nie będę zaskoczona, jeśli nie będziecie się angażować, bo udział w zabawach blogowych to jest jednak pewne obciążenie. Nie czujcie się z tym źle ;) Mamy też nasze kartki do zrobienia!
Mam jednak nadzieję, ze te z Rogatych fanek i fanów ;) którym się "zachce" będą się bawić z nami, że nowe osoby, którym idea grudniowników jest bliska albo wręcz przeciwnie,
jeszcze nie jest :) przygotują z moją pomocą i wsparciem swoją bazę na taki album! Spróbujcie czegoś nowego, na nowy rok :)
Zaczynamy od 12
stycznia a zapisy już są!
Bez zapisania się też możecie brać udział, wyzwanie pojawiać się będzie co miesiąc, zawsze 12.
Miło, że grono Rogatych będzie nam kibicować - cieszę się!
A tutaj okienko do pobrania pierwszy gratis - jest to lista tematów, które przybliżą Wam o co chodzi z tym grudniownikiem, resztę informacji dość szczegółowo napisałam w poście zapraszającym na naszą zabawę.
Kto będzie w tym roku robił bazę swojego Grudniownika 2018???
Na poświąteczne już nie starczyło miejsca, tak mi jakoś wyszło. No ale to, co najważniejsze chyba uchwyciłam. Łapię się na tym, że grudniownik służy mi szczególnie do zapamiętania szczegółów: kolorów, menu, wystroju, prezentów, nakrycia stołu czy tego, jaką mieliśmy w tym roku choinkę. Ale tak ma być, bo to składniki całej świątecznej oprawy, naszego przeżywania i nastroju w tych bardzo ciepłych dniach.
Zajrzymy do środka?
Czerwień i zieleń - to podstawowe kolory wpisów grudniowych. Schowałam też w kieszonkach kartki od rodziny i znajomych, tradycyjnie wkleiłam serwetkę z wigilijnego stołu, a nawet folię z opłatka.
To pudło dużych rozmiarów.... to prezent dla mojego męża. Otóż to jest zestaw komiksów!
Tych kultowych (Tytusa i reszty), który zawiera 25 ksiąg i cieszy "dużych chłopców" ;)
Część pierwszą, tą przedświąteczną pokazałam we
wcześniejszym poście.
Uzupełniłam karty grudniownika, a dokładniej jego cześć przedświąteczną. Zapisałam tam to, co wydało mi się ważne, typowe dla tego miesiąca, czasem dziwne i czasem może takie normalne i zwykłe. W końcu to przecież "codziennik" i o to w nim chodzi.
Mój pamiętnik grudniowy 2014 cz.I
To mój ulubiony :)) pt. W poszukiwaniu karpia...
W tym sezonie modne - u mnie okazały się wycinane z gazet inspiracje świąteczne, prezentowe czy kulinarne. Trzymałam się kolorów: czerwonego, zielonego.
Reszta, druga część grudniownika dopiero się tworzy :)
W listopadzie zeszłego roku stworzyłam bazę do mojego pierwszego w życiu scrapowym ;) grudniownika. To, że był to świetny pomysł na złapanie grudniowych dni okazało się choćby teraz - kiedy sięgnęłam po zapisany, grubiutki album wypełniony zapachami i klimatem poprzedniego roku.
Przypomniał mi jak spędziliśmy ten zabiegany miesiąc, jaką choinkę przyniósł mąż, jak przystrojony był dom na święta i że kuchnia była malowana właśnie (cooooś takiego) w grudniu. To wszystko nie umknęło, dzięki codziennym wpisom.
Jest moc w takim albumie, pamiętniku i dlatego musowo robię tegoroczny, no właściewie już zaczęłam :) Bazę już mam! Poprzedni był dość naturalny, eco, to teraz chcę więcej kolorów.
Karty znowu z kopert, tym razem białych, połączonych harmoniką, potuszowanych gąbeczką przez szablony i maski różnorakie. Myślę, że tworzy niezłą podstawę do wklejania ozdób i zdjęć:
Zastosowałam dość prosty zabieg - wzorki łącząc ze sobą i tuszując dwoma kolorami. Pomysł poddała
Carmen, bo nie mogłam się zdecydować, jak zrobić tło. Będzie idealny do zapełniania, za miesiąc!