Kolekcjoner myśli, mój art journal, który pokochałam...

18:56:00 Inka 4 komentarze

Mixed mediowe warsztaty z Czekoczyną już za nami.

art journal

Alterowana książka, dobre towarzystwo i świetna prowadząca - było warto! To co robiłyśmy, zostanie mi w głowie na długo, Rudlis przełamała swoją umiarkowaną sympatię do art journala, Kasia emanowała spokojem i profesjonalnym podejściem - szacun dla niej :) a dziewczyny z BWA jak zawsze zresztą zapewniły dobre warunki i luz przy naszym warsztatowaniu.
Dzisiaj więc naładowana zasiadłam do następnej strony starej książki, którą pokażę w kolejnym poście. Ale najpierw sobota w obiektywie:

warsztaty w bwa





To tzw "pupilki" szefowej hehe!
Efekt końcowy okładka i strony mediowane w środku:

alterowana okładka

strona w art journalu

Muszę przyznać że oprócz journalowania pokochałam też Glimmer Glaze - robi piękne kropy, równomierne i połyskujące.

Po tych udanych warsztatach leciałam szybciutko prowadzić decoupage-owy warsztat w Koralium, tym razem z grupą uczestniczek oklejałyśmy bombki - niech no tylko obrobię fotki, zobaczycie jakie mozaiki powstały :)

4 komentarze:

  1. Jaaaka piękna nazwa - kolekcjoner myśli!
    I piękny w wykonaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. prawda :) ? sam się robił! prawie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny! I te wiosenne kolory!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz, jeśli miły, to podwójnie dziękuję ;)